Menu

Światy

Użytkownicy

Polecane strony

  • Czy wiesz, że...

    Szczęście jest tylko wtedy prawdziwe, gdy je z kimś dzielimy.
    Alexander Supertramp


Legenda o Smoku Wawelskim

26 czerwiec, 2009

Dawno temu, nad rzeką Wisłą, żyło sobie małe plemię pokojowo nastawionych ludzi. Mieszkali oni w małych drewnianych chatkach, uprawiali ziemię i zajmowali się swoimi zawodami. Wioska ta, leżała niedaleko wzgórza Wawel, w którego zboczu znajdowała się głęboka jaskinia. Wejście do jaskini było zarośnięte wysoką trawą, krzakami i chwastami. Żaden człowiek nigdy nie zapuszczał się do wnętrza jaskini, a legenda głosiła, że mieszkał w niej groźny smok.
Młodzież zamieszkująca wioskę nie wierzyła, w istnienie smoka, podczas gdy starsi ludzie opowiadali, że ich rodzice mówili często o smoku, który spał w jaskini. Ostrzegali oni wszystkich, że nikt nie powinien obudzić smoka, bo konsekwencje dla nich wszystkich byłyby opłakane.
Kilku odważnych postanowiło dać koniec tym legendom i wybrali się na eksplorację jaskini. Zabrali oni pochodnie i weszli do jaskini, gdzie po chwili napotkali na rumowisko kamieni blokujące przejście. Po drugiej stronie słychać było ciężki oddech niezidentyfikowanego stworzenia. Chłopcy zaczęli uciekać w pośpiechu, lecz smok obudził się i zionąc ogniem przypalił ich plecy i pięty. Kiedy uciekli już wystarczająco daleko, odwrócili się i zobaczyli smoka w wejściu do jaskini. Był najwyraźniej strasznie zły, że ktoś śmiał go obudzić.
Od tego dnia mieszkańcy wioski nie znali spokoju, jako że codziennie smok porywał owce lub dziewice. Wielu odważnych próbowało zabić smoka, lecz wszyscy zginęli.
Pewnego dnia, szewc Krakus (wg innych źródeł krakowski szewczyk Dratewka), wypełnił owcę siarką i zostawił ją w widocznym dla smoka miejscu. Gdy ten pożarł owcę, zachciało mus się pić i szybko udał się nad Wisłę. Pragnieniu jego nie było końca i wypił tyle wody, że pękł.
Na cześć szewca Krakusa na szczycie wzgórza Wawel wzniesiono osadę, której Krakus został władcą. Tak powstał Kraków.