Witaj na stronie Mythos.
To miejsce, w którym stykają się Światy. Miejsce, w którym i Ty możesz podzielić się z innymi swoim światem - tym ulubionym - znalezionym w mitologii, legendzie, baśni, świecie RPG lub tym tylko Twoim - pojawiającym się we śnie lub w Twojej wyobraźni. Na mythos.pl każdy może opisać swoje Światy.
Już wkrótce na forum można będzie też podyskutować z innymi o tym co realne i nierealne...


Menu

Światy

Użytkownicy

Polecane strony

  • Czy wiesz, że...

    Szczęście jest tylko wtedy prawdziwe, gdy je z kimś dzielimy.
    Alexander Supertramp

Po śmierci jej matki, wiejska dziewczynka zostaje zaadoptowana przez bogatą, starszą kobietę. Dziewczynka z wiekiem staje się bardzo zarozumiała. Namawia ona swoją przybraną matkę aby ta kupiła jej czerwone trzewiki. Ubiera je ona za każdym razem gdy wybiera się do kościoła, gdzie nie zwraca wcale uwagi na ceremonię. Kiedy jej macocha zapada na poważną chorobę, dziewczynka, zamiast się nią zaopiekować, woli wybrać się na przyjęcie, w swoich czerwonych bucikach.

Na przyjęciu, dziewczynka nie może przestać tańczyć po tym jak raz wyszła na parkiet. Buciki przejmują władzę i nie może ona na to nic poradzić. Nie ważne, czy pada deszcz czy świeci słońce, w polu, w lesie czy na łące, we dnie i w nocy, buciki ciągle tańczą. Dziewczynka nie może nawet pójść na pogrzeb swojej przybranej matki.

Anioł, który objawia się dziewczynce, oznajmia jej, że nie przestanie ona tańczyć nawet po śmierci, jako przestroga dla wszystkich dzieci, które są zarozumiałe.

Dziewczynka postanawia jednak amputować swoje stopy wraz z butami. Dostaje w zamian drewniane stopy i kule. Kiedy jednak chce pójść do kościoła, amputowane stopy wraz z butami zagradzają jej drogę. W kolejną niedzielę sytuacja powtarza się. Dziewczynka podejmuje pracę na plebanii jednak nadal nie może pójść do kościoła. W kolejną niedzielę postanawia ona pomodlić się w samotności i kiedy jej serce wypełnia się pokojem i radością, pęka. Jej dusza ulatuje do nieba i nikt nie pyta jej tam o czerwone buciki.

Baśń ta opowiada o księciu, który chce poślubić księżniczkę. Ma on jednak wielkie problemy ze znalezieniem właściwej partnerki. Zawsze coś jest nie tak z kandydatkami, które spotyka, a na dodatek nie może on być pewien, że są one prawdziwymi księżniczkami.

Pewnej burzliwej nocy, młoda kobieta, przemoczona do suchej nitki, znajduje schronienie w zamku księcia. Twierdzi ona, że jest księżniczką, więc matka księcia postanawia sprawdzić ją. Test polegać ma na ukryciu ziarnka grochu pod stosem dwudziestu materacy, na łóżku, na którym dziewczyna ma spędzić noc. Rano, niewyspana księżniczka oznajmia swoim gospodarzom, że nie udało jej się niestety zmrużyć oka, ponieważ przez całą noc coś ją uwierało. Książę raduje się z takiego rozwiązania testu, ponieważ wie, że jedynie prawdziwa księżniczka mogła by wyczuć ziarnko grochu poprzez dwadzieścia materacy. Szczęśliwa para wkrótce bierze ślub, a rozsławione ziarnko grochu zostaje umieszczone w Muzeum Królewskim.

Hans Christian Andersen twierdził, że baśń tę opowiadała mu jego matka, kiedy był mały. Jednak historycy nie odnaleźli żadnych wzmianek o tej baśni w tamtym okresie. Baśń ta nie została dobrze przyjęta przez krytyków, którzy twierdzili, że brak w niej wartościowego morału.

W zimny, noworoczny wieczór, biedna dziewczynka stara się sprzedawać zapałki przechodniom na ulicy. Nikt jednak nie zwraca na nią uwagi, ponieważ wszyscy śpieszą na huczne zabawy sylwestrowe. Pomimo tego , że jest strasznie przemarznięta, dziewczynka boi się wrócić do domu. Domyśla się, że jej ojciec zbije ją za to, że nie sprzedała ani jednej paczki zapałek.

Aby schronić się przed chłodem znajduje zaułek, w którym postanawia ogrzać się zapałkami. Za każdym razem gdy zapala koleją zapałkę, jej płomieniu pojawiają się obrazy z jej marzeń, takie jak piec, przy którym mogła by się ogrzać, ucztę, podczas której po raz pierwszy w życiu miała by się szansę najeść do syta, choinkę świąteczną. Gdy widzi spadającą z nieba gwiazdę przypomina sobie, że jej babcia mawiała, że za każdym razem gdy spada z nieba gwiazda, ktoś umiera.

Zapalając kolejną zapałkę widzi właśnie swoją babcię, która jako jedyna osoba, w krótkim życiu dziewczynki, dobrze ją traktowała. Dziewczynka zapala zapałki jedną za drugą aby utrzymać jak najdłużej tą przyjemną wizję swojej babci. Przemarznięte dziecko umiera, a jej babcia zabiera jej duszę do nieba. Następnego ranka przechodnie odnajdują ciało dziewczynki, z różowymi policzkami i uśmiechem na twarzy. Wszyscy żałują biednej dziewczynki, nie mogą jednak wiedzieć, że w tym samym czasie świętuje ona nadejście nowego roku wraz ze swoją babcią.

Na początku baśni poznajemy kobietę, która bardzo pragnie mieć dzieci. Otrzymuje ona od wiedźmy, magiczne ziarenko. Po jego zasianiu z kwiatka rodzi się malutka dziewczynka, niewiele większa od ludzkiego kciuka. Szczęśliwa kobieta nadaje jej imię Calineczka.

Pewnej nocy, kiedy Calineczka smacznie śpi w swojej łupince od orzecha, zostaje ona porwana przez ropuchę, która zachwycona urodą Calineczki, postanawia przeznaczyć ją na żonę dla swojego syna. Jednak Calineczce udaje się uciec z niewoli ropuchy i jej syna. Płynąc w dół rzeki na liściu lilii zostaje pojmana przez żuka. Ten jednak porzuca calineczkę po tym jak jego przyjaciele nie akceptującej do towarzystwa.

Po nadejściu zimy Calineczka z trudem utrzymuje się przy życiu. Na całe szczęście otrzymuje schronienie od polnej myszki, która w zamian oczekuje od Calineczki aby ta zajmowała się jej domem. Ponadto, po jakimś czasie, mysz postanawia, że Calineczka powinna poślubić ich sąsiada – kreta. Malutkiej dziewczynce nie podoba się jednak ten pomysł, ponieważ nie chce prowadzić kreciego życia. Mysz upiera się jednak przy swoim i nawet grozi Calineczce, że ją ugryzie jeśli ta nadal będzie się sprzeciwiać. Dziewczynka postanawia uciec przy pomocy jaskółki, której pomogła wrócić do zdrowia. Pewnego dnia, w polu pełnym kwiatów, Calineczka spotyka księcia elfów. Biorą oni ślub a dziewczynka dostaje od księcia parę skrzydeł i przyjmuje imię Maja.

Baśń rozpoczyna się od obrazu wykluwających się kaczych jaj. Jeden z małych ptaszków jest postrzegany przez ptaki jako odmieniec i cierpi z tego powodu wiele upokorzeń, słowną obrazę i ataki fizyczne. Pogrążony w smutku ptaszek postanawia odłączyć się od swojej grupy i przyłączyć się do stada dzikich kaczek i gęsi. Jednak pewnego razu myśliwi wybijają wszystkie ptaki, z którymi brzydkie kaczątko żyło. Po tym przykrym doświadczeniu ptaszek zamieszkuje ze starszą kobietą, jednak zarówno jej kot jak i podwórkowy kogut nie dają mu spokoju. Z tego powodu brzydkie kaczątko postanawia żyć samotnie. Pewnego razu widzi przelatujące stado migrujących dzikich łabędzi, jednak nie może Siudo nich przyłączyć.

Tymczasem nadchodzi sroga zima. Jeden z rolników przypadkowo znajduje przemarznięte brzydkie kaczątko i zabiera je do swojego domu. Jednak ptaszek, przerażony głośnym zachowaniem dzieci rolnika, opuszcza także i ten dom. W ten sposób brzydkie kaczątko postanawia spędzić zimę samotnie i w bardzo nieprzyjaznych dla niego warunkach. Szczęśliwie udaje mu się przeżyć aż do wiosny. Zaraz jej nadejściu ptaszek zostaje zaakceptowany przez stado pięknych łabędzi, ponieważ on sam jest jednym z nich.

Baśń o brzydkim kaczątku uznawana jest przez badaczy literatury za symboliczną autobiografię autora Hansa Christiana Andersena.

Larp Sorontar 2009

3 wrzesień, 2009

W Cztery Wielkie Strony Świata !

Rozległ się zew naboru graczy na Grę Terenową Sorontar o imieniu „Niewypełnione Proroctwo”…
Fabuła osadzona w świecie Warhammera przeznaczona jest dla 100-120 graczy i nieprzerwanie toczy się przez kilka dni i nocy na terenie przygotowanego scenicznie lasu. W czasie gry jesteśmy całkowicie pochłonięci magicznym klimatem gry. Walka zbrojna rozgrywa się z sposób naturalny tyle, że z zabezpieczonymi w odpowiedni sposób broniami. A otrzymywane przez każdego gracza listy fabularne, nakreślające jego indywidualny bądź drużynowy wkład do ogólnej fabuły, rozwijającej się w sposób nad wyraz zapadający w pamięci. Zestawione razem owe niespotykane nigdzie indziej cechy, zaczynają tworzyć całość, z której wyłania się magiczna Brama do niezwykłego świata w ,którym możesz zatrzymać się na kilka dni, po czym z powrotem wrócić do swojego codziennego życia.
Przeddzień przygody otworzy 7 sierpnia konwent, toczący się na dziedzińcu zamkowym w Głogówku(województwo Opolskie). Konwent ma na celu zagospodarowanie czasu dla przyjeżdżających do miasta Głogówek larpowiczów, czekających do następnego dnia na przygotowany rano przejazd do miejsca, gdzie odbędzie się gra terenowa trwająca permanentnie do 10 sierpnia.
Z całą doniosłością ! Jeżeli pragniesz wyruszyć w niezwykły świat wyobraźni, szukasz przygody w tajemniczym, dzikim ,mrocznym świecie to zajrzyj do nas na stronę www.sorontar.pl Pozdrawiam !

Legenda o Wandzie

26 czerwiec, 2009

Wanda była piękną, młodą dziewczyną, która została królową. Pomimo swojego młodego wieku była bardzo mądra i wyrozumiała. Kochała swój kraj i rządziła nim z rozwagą i sprawiedliwością, ku zadowoleniu podwładnych, którzy szczerze ją kochali.
Wiele książąt starało się o rękę pięknej u mądrej królowej Wandy. Ona jednak czekała cierpliwie na tego, który wspólnie z nią mógłby sprawiedliwie rządzić jej ukochanym krajem.
Sława Wandy była znana w świecie i nawet germański książę Rytigier zapragnął ją poślubić. Lecz dla niego ważniejsze od miłości były urodzajne ziemie Polski. Książę wysłał do Wandy posłańców z listem. Wanda nagle zbladła czytając list. Wynikało z niego, że książę Rytigier poprosił ją o rękę, sugerując, że w posagu powinna ofiarować mu ziemie Polski. W razie odmowy Rytigier groził wojną. Germański książę znany był z posiadania doskonałej, groźnej i świetnie wyposażonej armii. Na dodatek armia Wandy wielokrotnie przegrywała w ostatnich wojnach. Jednak Wanda nie wyobrażała sobie oddania swojego kraju we władanie German. Wojna nie była rozwiązaniem, jednak Wanda znalazła wyjście z tej sytuacji. W modlitwie do bogów poprosiła o uratowanie Polski w zamian za jej życie. Jej modlitwy zostały wysłuchane i Wanda rzuciła się w nurt rzeki Wisły. Po odnalezieniu jej ciała, pochowano ją w pobliżu jej ojca Kraka, a na jej grobie, podobnie jak na grobie ojca, wzniesiono kopiec.

« Starsze wpisy